Tak jest, naprawdę chodzi o strach przed oszczędzaniem. Fobia, bo tak naprawdę nie ma to innej nazwy, polega na tym, że ludzie panicznie boją się zacząć odkładać pieniądze. Jest to tym bardziej niedorzeczne, że mamy do czynienia z bardzo konkretnymi rozwiązaniami, które nam potem będą z tego tytułu napędzały całą masę problemów. Bo ktoś ma mało pieniędzy, nie ma czego odkładać, albo przynajmniej mówi, że nie ma z czego odkładać i przez to w związku z tym mamy do czynienia z całym mnóstwem konkretnych elementów będących jednocześnie zapewnieniem, że moglibyśmy sobie naprawdę zrobić jeszcze większe problemy.

Warto tutaj podkreślić jeszcze jedną bardzo ważną rzecz. Gdy chcemy sobie konkretnie wszystko zorganizować, no to powiedzmy sobie jasno – oszczędzanie trzeba zacząć od jednej ważnej rzeczy. Od analizy wydatków. Sprawdzać wszystka odkładnie zachowywać każdy paragon. Potem siadamy na koniec miesiąca i sprawdzamy, na co konkretnie ile wydaliśmy. Chodzi o rachunki, zakupy spożywcze, używki, wszelkie kwestie związane z naszym budżetem. Szybko może się okazać, że na dzień dobry można zacząć oszczędzać kupując na przykład tańsze zamienniki produktów o zbliżonej jakości. Poza tym, zawsze zgubne jest jedzenie i kawki na mieście. To dziura w którą wpadają pieniądze i już z niej nie wyjdą. A używki – no właśnie, alkohol w różnych postaciach, papierosy które są coraz droższe. To jest przecież oczywiste, że oprócz faktu, że trujemy swoje zdrowie to jeszcze w mocnym stopniu nadwyrężamy portfel.

oszczędności

Nie jest tajemnicą, ze będzie to niesamowicie ciężka sprawa dla wielu osób, to też będzie się mogło konkretnie przełożyć na fakt, ze zaczniemy wreszcie dostrzegać, skąd są pieniądze. I dokąd tak naprawdę uciekają. Warto czasem zrobić taki rachunek sumienia i przekonać się, że wystarczą pozornie drobne modyfikacje konkretnych czynników, będące jednocześnie świetnym punktem wyjście dla naprawdę konkretnej, jakościowej i merytorycznej zmiany. Zapamiętać należy, że niescedzanie już na etapie małych kroków przynosi efekty, a z czasem gdy nauczymy się zarządzać budżetem, będziemy mieli naprawdę doskonałe rezultaty. Większy spokój, komfort, lepsze podejście do finansów. Czego tak naprawdę więcej chcieć w takim przypadku?